Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uniwersytet Tsinghua. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uniwersytet Tsinghua. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2013

Chińskie poranki. Uniwersytet Tsinghua






Nowy dzień budzi się do życia w Pekinie...







widok z okien naszego apartamentu na szesnastym piętrze wieżowca...





Po drodze na zajęcia, jeszcze czas na śniadanie:




Jian bing, typowe chińskie street food, 
bardzo smaczne, trochę przypomina polskie naleśniki,
z tym że jajka rozsmarowuje się na ich powierzchni dopiero w trakcie smażenia.


A tu już Uniwersytet Tsinghua, najbardziej znana uczelnia w Pekinie,
gdzie odbywamy kurs:










Do campusu należą też rozległe ogrody:




W takim otoczeniu przyjemnie się uczyć...


niedziela, 1 września 2013

A więc jednak jadę do Chin. W niedzielę przeszłam pomyślnie przez rozmowę kwalifikacyjną, dzisiaj podpisałam już umowę. Zastanawiałam się nad Chinami i Wietnamem, ale w Wietnamie byłabym cały czas w Hanoi, natomiast program praktyk w Chinach brzmi naprawdę ciekawie: przez pierwszy tydzień mielibyśmy kurs na uniwersytecie Tsinghua w Pekinie, potem jedziemy do Guizhou w południowo-zachodnich Chinach, uczyć angielskiego dzieci z mniejszości etnicznych. Jest to jeden z najbiedniejszych i najbardziej „dziewiczych” rejonów kraju, słynący z pięknych krajobrazów i licznych wodospadów. Nie mogę się już doczekać.